Ryszard Bilan. Między życiem a śmiercią. Malarstwo

Katarzyna Moskała
 Ryszard Bilan. Między życiem a śmiercią. Malarstwo

Życie – śmierć. Światło – mrok. Biały – czarny. Radość – smutek.
Witalność – choroba. Wolność – niewola. Otwarcie – zamknięcie.
Stagnacja – ruch. Panta rhei, wszystko płynie – zauważył Heraklit z Efezu.
Świat jest w nieustannym przepływie: ery, epoki, pory roku, pogoda,
wydarzenia na świecie, kondycja człowieka, jego myśli i emocje. Nic nie
jest stałe i nic nie jest wieczne.
Nic nie jest dobre ani złe.
Wszystko po prostu JEST i jest KONIECZNOŚCIĄ
.
Wystawa prac Ryszarda Bilana Między życiem a śmiercią jest odzwierciedleniem
tej zasady. Prezentowane prace powstały w latach 2020–2022
i stanowią odpowiedź artysty na sytuację, jaka w tym czasie panowała
na świecie. Wystawa to opowieść o życiu w świecie covidowym, to opowieść
o życiu w zamknięciu, w niewoli nakazów i zakazów. To wielowymiarowa
i wielopłaszczyznowa opowieść o umieraniu i odradzaniu się do
nowego życia. To zagłębienie się w ogólnoludzki i jednocześnie osobisty
dramat, próba odkrycia i zbudowania siebie w nowej rzeczywistości.
Ekspozycja prac, których głównym tematem stał się COVID-19,
jest przypuszczalnie jedną z pierwszych na gruncie polskim ukazującą
zmagania artysty z nie tak odległą jeszcze, a panującą niemal na całym
świecie pandemią.
Warto wspomnieć, że pierwsza wystawa malarstwa Bilana, prezentująca
dorobek ostatnich dwóch lat, miała miejsce w październiku
i listopadzie 2021 roku w jego rodzinnym mieście, Kłodzku, w galerii
pARTer w Kłodzkim Ośrodku Kultury. Większość z prezentowanych
tam dzieł została podarowana przez artystę Muzeum Uniwersyteckiemu
UMK w Toruniu, gdzie kilka tam temu postanowił on złożyć swoją spuściznę artystyczną: obrazy, rzeźby, grafiki, szkicowniki, matryce
graficzne. Dzięki temu niezwykłemu darowi Muzeum Uniwersyteckie
dysponuje największą na świecie kolekcją prac tego twórcy. Zbiory są
na bieżąco opracowywane, a w przygotowaniu do wydania znajduje się
obecnie powieść napisana przez Bilana podczas pandemii. Warto także
wspomnieć, że przy okazji obecnej wystawy wydany został kolejny tomik
poezji Bilana zatytułowany Blue Palace i inne wiersze. Niniejsza prezentacja
jest trzecią ekspozycją prac tego artysty w Muzeum Uniwersyteckim.
Pandemia COVID-19 była wydarzeniem granicznym, czasem przewartościowania
i transformacji na każdej płaszczyźnie. Z dzisiejszego
punktu widzenia ostatnie dwa lata były jak scenariusz filmu katastroficznego,
którego głównym wątkiem stało się zestawienie dwóch narracji:
medialnej i rzeczywistej – będącej przeciwwagą do tej narzuconej przez
system narracji indywidualnej.
Stan pandemii był bodźcem do odkrycia starych, niezagojonych ran,
z których ponownie zaczęły sączyć się poczucie osamotnienia, izolacji,
wyobcowania, bezsensu; odkryła się strefa mroku i zaczęła wciągać
jednostkę jak kosmiczna czarna dziura. Prace Bilana powstałe w tamtym
okresie pozwalają przejść widzowi przez ten epizod raz jeszcze.
Pozwalają zagłębić się w strefę mroku, w której panują strach i poczucie
bezsensu, w której rządzą najniższe instynkty, frustracje, panika, strach
przed śmiercią… To przestrzeń naszych osobistych demonów, które
karmione lękiem, urastają do monstrualnych rozmiarów, przejmując
kontrolę nad naszym życiem.
Ekspozycja wypełniła przestrzeń wystawienniczą Muzeum Uniwersyteckiego
składającą się z trzech sal ułożonych amfiladowo. Takie ułożenie
pomieszczeń nasunęło kuratorce wystawy skojarzenie z Boską komedią,
w której Dante zabiera czytelnika w podróż po niebie, czyśćcu i piekle.
Prace Bilana doskonale wpisały się w tę narrację, ukazując jednocześnie,
że bez względu na czas i epokę pewne mechanizmy, prawidła i natura
ludzkiego umysłu pozostają niezmienne i zawsze aktualne.
Sala pierwsza to strefa mroku, piekło, lecz jakże odmienne niż u Dantego,
bo to jednocześnie strefa sacrum – kaplica, w której pielęgnujemy
własne demony i stawiamy je na ołtarzu życia. Sala środkowa to pole
walki, gdzie ścierają się dwie siły, wzajemnie na siebie oddziałujące. To
„strefa zero” i miejsce transformacji – to czyściec dla tych, którzy wracają
z piekła. Ostatnia sala stanowi prezentację zwycięstwa światła nad
ciemnością, to zwycięstwo Dawida nad Goliatem, to stanięcie w swojej
sile i powrót do radości, niebo. Wystawa ukazuje proces, którego każdy
element jest niezbędny, konieczny. Każdy jest jednakowo ważny
i wszystkie są jednakowo interesujące. Wszystkie trzy strefy są zatem równorzędne, żadna nie jest lepsza ani gorsza – wszystkie są niezbędne
w ludzkiej egzystencji.
W pierwszej sali przedstawiono obrazy, na które artysta przeniósł
wszystkie swoje lęki, będące jednocześnie reprezentacją lęku całego
społeczeństwa. Bilan uczynił to w sposób dla siebie charakterystyczny:
zapełnił płótno niezwykle drobiazgowo gęstwiną drobnych, patykowatych
postaci – ludzików wziętych z jakiegoś bajkowego, dziecięcego świata.
Świat ten funkcjonuje w artyście i jest światem równoległym do tego
zewnętrznego, materialnego, widzialnego dla wszystkich. Natomiast świat
maleńkich drobnych ludzików jest światem wewnętrznym, który jest dla
artysty bezpieczną, intymną przestrzenią materializującą się na płótnie,
gdy próbuje on wyrazić swoje stanowisko o otaczającym świecie. Sala
numer 1 została nazwana zatem Świątynią. Do Świątyni wchodzi się przez
specjalne wejście będące kruchtą – bufor pomiędzy sacrum a „strefą
zero”. To miejsce pustki, w którym warto zatrzymać się na chwilę, by
w zupełnej ciemności oczyścić umysł i wyciszyć emocje, aby za moment
spotkać się z emocjami artysty i ujrzeć jego osobiste zmagania.

)...)

© Copyright 2014