Początki szkoły żydowskiej w Poznaniu

Maciej Moszyński
Małe Garbary przed I wojną światową (źr. Biblioteka Uniwersytecka UAM)

POCZĄTKI SZKOŁY ŻYDOWSKIEJ W POZNANIU

Wiele informacji na temat funkcjonującej w okresie międzywojennym w Poznaniu szkoły żydowskiej pochodzi od jej wychowanków. We wspomnieniach z dzieciństwa przywołują oni często postać długoletniej kierowniczki Miejskiej Izraelickiej Szkoły Powszechnej (następnie XIV Szkoły Powszechnej im. Niemcewicza), Franciszki Propstowej. W opiniach o tej nietuzinkowej i z pewnością charyzmatycznej postaci powtarzają się stwierdzenia na temat jej zdecydowanej niechęci do syjonizmu1. Reprezentowała ona bowiem, topniejącą w obliczu rosnącego wśród Polaków antysemityzmu, część społeczności żydowskiej międzywojnia, która wierzyła w ideę pełnej integracji obywatelskiej. W tym kontekście paradoksalny wydawać się może fakt, że to właśnie poznańskim syjonistom tutejsza placówka zawdzięczała swoje powstanie. Warto więc przybliżyć owe okoliczności, zwłaszcza że są one tylko w niewielkim stopniu obecne w historiografii poznańskiej społeczności żydowskiej.
   Początki szkoły żydowskiej w Poznaniu przypadły na burzliwy okres przełomu społeczno-politycznego, który przejawiał się w destabilizacji dotychczasowych
warunków życia miejscowej ludności. Zakończenie działań wojennych i wybuch niemieckiej rewolucji w listopadzie 1918 roku, przede wszystkim zaś zwycięskie dla Polaków powstanie wielkopolskie i decyzje podjęte na konferencji pokojowej w Wersalu, wskutek których Poznań znalazł się w granicach odrodzonej Polski, doprowadziły także do zasadniczych zmian w systemie szkolnym. W styczniu 1919 roku przejęte przez Polaków władze prowincji wydały rozporządzenie, które znosiło dotychczasowe ograniczenia w zakresie nauczania szkolnego w języku polskim. Zarazem likwidowało pruski system szkół symultannych, to znaczy skupiających dzieci różnych wyznań, wprowadzając zasadę wyznaniowego podziału szkół. Podjęte wówczas działania na rzecz utworzenia żydowskiej placówki oświatowej łączyły się ze splotem rozmaicie motywowanych i nierzadko sprzecznych ze sobą potrzeb i ambicji, prezentowanych zarówno przez zaangażowane jednostki, jak i środowiska składające się na lokalną społeczność żydowską.
Nie sposób pominąć tutaj istotnego aspektu, jakim był ogniskujący się w łonie poznańskiego żydostwa spór ideowy między zwolennikami liberalizmu a syjonistami. Podczas gdy pierwsi definiowali swoją żydowskość przede wszystkim na płaszczyźnie wyznaniowej, drudzy podkreślali etniczno-narodowy charakter wspólnoty żydowskiej. Od połowy XIX wieku liberałowie umacniali swoje wpływy we władzach poznańskiej gminy. Utrzymali je do wybuchu I wojny światowej, choć w obliczu postępujących zmian społeczno-politycznych stopniowo tracili pole manewru na rzecz syjonistów, którzy znaleźli wsparcie wśród miejscowych ortodoksów. Na tle ruchu syjonistycznego w Niemczech przedstawiciele poznańskiego środowiska narodowo-żydowskiego wyróżniali się przez swoje szczególne skoncentrowanie na kwestiach reformy gminy. W ich przekonaniu zmiany te miały doprowadzić do wzmocnienia gminnych instytucji edukacyjnych i społecznych, a w konsekwencji rozbudzać wśród Żydów świadomość narodową. Już w pierwszych latach XX wieku w środowisku niemieckich syjonistów hasło nadania gminie charakteru żydowskiej instytucji narodowej (Volksgemeinde) głosił poznański adwokat Max Kollenscher. Z czasem do roli jednego z centralnych elementów tej koncepcji urosła kwestia żydowskiej szkoły ludowej. Miała ona dać pewniejszą gwarancję właściwego wychowania młodzieży niż preferowany przez żydowskich liberałów model placówki wielowyznaniowej4. W obliczu dominacji niemieckiego uniwersum kulturowo-językowego w Poznańskiem to religia była podstawową linią demarkacyjną w procesie narodowej samoidentyfikacji. Stąd tak ważne z perspektywy syjonistów było nadanie jej rangi kryterium organizacji systemu szkolnego. 

(...)

Maciej Moszyński

© Copyright 2014