
„Wyrosłaś jak gaj drzew granatowych z wybornymi owocami”... 4 13
Bella Szwarcman-Czarnota
„Sprawiedliwy wyrośnie jak palma, rozrośnie się jak cedr Libanu”, czytamy w Psalmie 92,13, chętnie cytowanym z okazji nadchodzącego właśnie święta Tu biSzwat (tzn. piętnasty dzień miesiąca szwat, określany w tradycji żydowskiej jako Nowy Rok Drzew).
Baal Szem Tow – założyciel chasydyzmu – naucza że istnieją dwa typy cadikim (sprawiedliwych). Jeden jest jak palma daktylowa rodząca owoce, ten drugi przypomina cedr, który nie wydaje owoców. Jest to mędrzec studiujący święte księgi, spełniający wszystkie przykazania, do których jest zobowiązany, jednym słowem jest sprawiedliwy i mocny, ale nie daje owoców. Natomiast niczym drzewo palmowe jest cadyk, który służy Bogu, a także pomaga innym osiągnąć wyższy szczebel duchowego rozwoju. Dzięki jego staraniom, inni spełniają dobre uczynki, są one owocem jego działania.
Oba rodzaje sprawiedliwych - ten jak cedr i ten jak palma daktylowa – osiągają wysoki stopień duchowej doskonałości, ale ten z nich, który skierowany jest wyłącznie na własny rozwój nie może się równać z tym, co daje owoce, który troszczy się o to, by ludzie wokół niego również osiągnęli wyższy poziom duchowości.
Rabi Icchak w Księdze Zoharu zwraca uwagę na pierwszą cześć wersetu i pyta, dlaczego sprawiedliwy jest porównywany do palmy daktylowej? Odpowiada następująco: jeśli palma daktylowa zostanie ścięta, długo odrasta. Podobnie ze sprawiedliwym. Jeśli zostanie zabrany z tego świata, wiele czasu upłynie, aż pojawi się nowy.
Wielki Raszi, jedenastowieczny komentator francuski, powiada krótko: „Sprawiedliwy jest jak palma daktylowa, która wydaje owoce, i jak cedr, którego pień odnawia się sam”.
Inną myśl możemy wyczytać w Pirkej Awot (Sentencjach Praojców): „Człowiek zaś, u którego dobre uczynki górują nad mądrością, do czego jest podobny? Do drzewa, które ma mało gałęzi i dużo korzeni. Choćby nawet wszystkie wiatry świata powiały naraz, nie zdołają go ruszyć z miejsca. Jest bowiem powiedziane: ’I będzie jako drzewo nad wodą zasadzone”. W wodę potoku zapuści korzenie i bez strachu wypatrywać będzie nadejścia upału. Liść jego będzie zawsze świeży. W rok posuchy nie zwiędnie i nie przestanie rodzić owoców” (3 3).
Z okazji Nowego Roku drzew, który przypada na początek wiosny w Ziemi Izraela, kwitną bowiem wówczas drzewa migdałowe, komentuje się również inny cytat z Tory, z Księgi Powtórzonego Prawa: „ (czy)człowiek (jest) jak drzewo w polu” (20, 19)”. Jak należy to rozumieć? Wielu komentatorów podkreśla, że drzewo żywi człowieka, przede wszystkim zaś drzewo owocowe życie człowieka jest nierozerwalnie związane
Rozważania o drzewach stanowią istotę sederu na Tu biSzwat, uroczystej wieczerzy zapoczątkowanej przez szesnastowiecznego kabalistę rabiego Icchaka Lurię i jego uczniów z miejscowości Safed. Rozważania o drzewach prowadzi się i dziś, lecz częściej niż kiedyś myśli się o tym, że bez drzew nie ma nas, ludzi. W Izraelu dzieci oraz dorośli sadzą w tym dniu drzewa. W diasporze biesiadnicy zgromadzeni wokół stołu spożywają siedem płodów Ziemi Izraela wymienionych w Księdze Powtórzonego Prawa 8, 8.. Są to: pszenica, jęczmień, winogrona, figi, granaty, oliwki i daktyle (miód daktylowy). Wszystkie one były zanoszone jako ofiary do Świątyni Jerozolimskiej i każdy z nich ma inne symboliczne znaczenie.
O drzewach należy myśleć perspektywicznie, nie tylko o tych, które rosną dziś. A sadząc drzewa, mamy na uwadze przyszłe pokolenia. Tak jak w przypowieści o mędrcu Chonim, nazywanym Zakreślającym Koła. Pewnego dnia wyszedł na przechadzkę. Po drodze napotkał człowieka, który sadził drzewo karobowe (świętojańskie). Czynił to starannie, umieścił drzewo w wykopanym przez siebie dołku, uklepał ziemię wokół i podlał drzewo wodą z pobliskiego strumienia.
– Ile czasu musi upłynąć, żeby to drzewo wydało owoce? Spytał Choni. Siedemdziesiąt – odparł ów człowiek.
– Nie wiesz przecież, czy będziesz jeszcze żył za 70 lat.
Gdy przyszedłem na świat, było tu drzewo, które ktoś zasadził, a ja sadzę swoje drzewo, by moje wnuki mogły się cieszyć jego owocami.
Ale chodzi nie tylko o to, by myśleć o przyszłych pokoleniach. Sadzenie drzew jest tak ważną czynnością, że jeśli będziesz sadzić drzewo i ktoś przybiegnie, by ci powiedzieć, że już przyszedł Mesjasz, najpierw ukończ to, co robisz, a dopiero potem biegnij, by go powitać.
Na zdjęciu drzewa przy Emek Efraim, Jerozolima, 2019, fot. Zbigniew Pakuła
Baal Szem Tow – założyciel chasydyzmu – naucza że istnieją dwa typy cadikim (sprawiedliwych). Jeden jest jak palma daktylowa rodząca owoce, ten drugi przypomina cedr, który nie wydaje owoców. Jest to mędrzec studiujący święte księgi, spełniający wszystkie przykazania, do których jest zobowiązany, jednym słowem jest sprawiedliwy i mocny, ale nie daje owoców. Natomiast niczym drzewo palmowe jest cadyk, który służy Bogu, a także pomaga innym osiągnąć wyższy szczebel duchowego rozwoju. Dzięki jego staraniom, inni spełniają dobre uczynki, są one owocem jego działania.
Oba rodzaje sprawiedliwych - ten jak cedr i ten jak palma daktylowa – osiągają wysoki stopień duchowej doskonałości, ale ten z nich, który skierowany jest wyłącznie na własny rozwój nie może się równać z tym, co daje owoce, który troszczy się o to, by ludzie wokół niego również osiągnęli wyższy poziom duchowości.
Rabi Icchak w Księdze Zoharu zwraca uwagę na pierwszą cześć wersetu i pyta, dlaczego sprawiedliwy jest porównywany do palmy daktylowej? Odpowiada następująco: jeśli palma daktylowa zostanie ścięta, długo odrasta. Podobnie ze sprawiedliwym. Jeśli zostanie zabrany z tego świata, wiele czasu upłynie, aż pojawi się nowy.
Wielki Raszi, jedenastowieczny komentator francuski, powiada krótko: „Sprawiedliwy jest jak palma daktylowa, która wydaje owoce, i jak cedr, którego pień odnawia się sam”.
Inną myśl możemy wyczytać w Pirkej Awot (Sentencjach Praojców): „Człowiek zaś, u którego dobre uczynki górują nad mądrością, do czego jest podobny? Do drzewa, które ma mało gałęzi i dużo korzeni. Choćby nawet wszystkie wiatry świata powiały naraz, nie zdołają go ruszyć z miejsca. Jest bowiem powiedziane: ’I będzie jako drzewo nad wodą zasadzone”. W wodę potoku zapuści korzenie i bez strachu wypatrywać będzie nadejścia upału. Liść jego będzie zawsze świeży. W rok posuchy nie zwiędnie i nie przestanie rodzić owoców” (3 3).
Z okazji Nowego Roku drzew, który przypada na początek wiosny w Ziemi Izraela, kwitną bowiem wówczas drzewa migdałowe, komentuje się również inny cytat z Tory, z Księgi Powtórzonego Prawa: „ (czy)człowiek (jest) jak drzewo w polu” (20, 19)”. Jak należy to rozumieć? Wielu komentatorów podkreśla, że drzewo żywi człowieka, przede wszystkim zaś drzewo owocowe życie człowieka jest nierozerwalnie związane
Rozważania o drzewach stanowią istotę sederu na Tu biSzwat, uroczystej wieczerzy zapoczątkowanej przez szesnastowiecznego kabalistę rabiego Icchaka Lurię i jego uczniów z miejscowości Safed. Rozważania o drzewach prowadzi się i dziś, lecz częściej niż kiedyś myśli się o tym, że bez drzew nie ma nas, ludzi. W Izraelu dzieci oraz dorośli sadzą w tym dniu drzewa. W diasporze biesiadnicy zgromadzeni wokół stołu spożywają siedem płodów Ziemi Izraela wymienionych w Księdze Powtórzonego Prawa 8, 8.. Są to: pszenica, jęczmień, winogrona, figi, granaty, oliwki i daktyle (miód daktylowy). Wszystkie one były zanoszone jako ofiary do Świątyni Jerozolimskiej i każdy z nich ma inne symboliczne znaczenie.
O drzewach należy myśleć perspektywicznie, nie tylko o tych, które rosną dziś. A sadząc drzewa, mamy na uwadze przyszłe pokolenia. Tak jak w przypowieści o mędrcu Chonim, nazywanym Zakreślającym Koła. Pewnego dnia wyszedł na przechadzkę. Po drodze napotkał człowieka, który sadził drzewo karobowe (świętojańskie). Czynił to starannie, umieścił drzewo w wykopanym przez siebie dołku, uklepał ziemię wokół i podlał drzewo wodą z pobliskiego strumienia.
– Ile czasu musi upłynąć, żeby to drzewo wydało owoce? Spytał Choni. Siedemdziesiąt – odparł ów człowiek.
– Nie wiesz przecież, czy będziesz jeszcze żył za 70 lat.
Gdy przyszedłem na świat, było tu drzewo, które ktoś zasadził, a ja sadzę swoje drzewo, by moje wnuki mogły się cieszyć jego owocami.
Ale chodzi nie tylko o to, by myśleć o przyszłych pokoleniach. Sadzenie drzew jest tak ważną czynnością, że jeśli będziesz sadzić drzewo i ktoś przybiegnie, by ci powiedzieć, że już przyszedł Mesjasz, najpierw ukończ to, co robisz, a dopiero potem biegnij, by go powitać.
Na zdjęciu drzewa przy Emek Efraim, Jerozolima, 2019, fot. Zbigniew Pakuła

















