
Córka faraona i król Salomon
Bella Szwarcman-Czarnota
Wedle niektórych komentatorów autorem Pieśni nad Pieśniami jest król Salomon. Skoro tak, to kto miałby być adresatką tych poetyckich i namiętnych wyznań miłości? Możliwe, że była nią córka faraona, ale rzecz jasna nie ta, która wyłowiła z Nilu koszyczek z małym Mojżeszem i potem go wychowywała, lecz jedna z wielu cudzoziemskich żon króla Salomona. Ale czy to możliwe, by Salomon poślubił Egipcjankę? Czy wśród siedmiuset żon i trzystu nałożnic królewskich była córka faraona?
O tym, że tak było, czytamy w wersecie z 1 Księgi Królewskiej: „Salomon spowinowacił się z faraonem, królem egipskim, biorąc córkę faraona za żonę i sprowadzając ją do Miasta Dawidowego, zanim jeszcze ukończył budowę swojego domu i przybytku dla Pana oraz muru wokół Jeruzalemu”.
Oczywiście jest całkiem prawdopodobne, że król mógł z powodów czysto dyplomatycznych poślubić kobietę egipską czy też – ogólnie – niebędącą Izraelitką. Tak uczynili też inni królowie: król Dawid poślubił Maachę, córkę Talmaja, króla Geszur (2 Sm 3,3). W 1 Krl czytamy, iż Salomon miał syna z Ammonitką Naamą, a nazwali tego syna Rechabeam (14,31). Ponadto król Achab pojął za żonę złą Fenicjankę Izebel (1 Krl 8, 16–29), co doprowadziło do innego związku, jako że Joram, król Judy, poślubił córkę Achaba.
Salomon miał też żony wywodzące się z innych nacji, o czym czytamy również w 1 Krl: „Król Salomon pokochał wiele kobiet cudzoziemskich: córkę faraona, Moabitki, Ammonitki, Edomitki, Sydonitki, Chetytki” (11, 1). Jednak mimo iż darzył córkę faraona uczuciem, wybudował dla niej osobną królewską siedzibę, o czym mowa w 1 Krl: „Córkę faraona Salomon przeniósł z Miasta Dawida (czyli Jerozolimy) do pałacu, który dla niej wybudował, gdyż powiadał: Nie powinna mieszkać moja żona w domu Dawida, króla izraelskiego, gdyż są to miejsca święte przez to, iż Skrzynia Pańska weszła do nich” (9,24). Uważał zatem, że obecność córki faraona niejako zdesakralizuje święte miejsce.
Ci, którzy twierdzą, że Pieśń nad Pieśniami adresowana jest do córki faraona, opierają się głównie na słowach: „Śniada jestem, lecz piękna, o córki jeruzalemskie, jak namioty Kedaru, jak zasłony Szalma. Nie patrzcie tak na mnie, że śniada jestem, że opaliło mnie słońce” (PnP 1, 5–6). Ta tradycja wywodzi się od nie byle kogo, bo od Orygenesa. Jako wsparcie dla tej interpretacji służy także kolejny cytat z tego samego rozdziału: „Przyrównam ciebie, moja przyjaciółko, do klaczy w wozach faraona” (PnP 1, 9).
Rabini jednak twierdzą, że to córka faraona skłoniła Salomona do odejścia od wiary w Wiekuistego i powrotu do wiary w bożków. Uczucie, jakie żywił do niej, było grzeszne, nie była to miłość, lecz zdeprawowana namiętność. Inne cudzoziemskie żony także sprowadzały króla na złą drogę, lecz córka faraona najbardziej. Nie pił jakoby wina przez siedem lat budowy Świątyni, lecz po jej ukończeniu wziął ślub z córką faraona, po którym wszystko się zmieniło. Mawiano, że córka faraona wniosła do Świątyni tysiąc różnych rodzajów instrumentów muzycznych, mówiąc, że każdego z nich używano podczas modlitw do konkretnego bożka. Nad swoim łóżkiem zawiesiła jakoby baldachim inkrustowany drogimi kamieniami, które lśniły jak gwiazdy, więc za każdym razem, gdy król chciał wstać z łóżka, kładł się z powrotem, sądząc, że jeszcze jest noc. Miał zawsze pod poduszką klucze od Świątyni, co oznaczało, że kapłani nie mogli złożyć porannej ofiary. Poinformowali więc matkę Salomona Batszebę, która udała się do jego komnat i obudziła go o godzinie czwartej rano. Zrugała go za jego zachowanie, na dowód czego przytacza się wersety z Księgi Przysłów, które rabini uważają za wypowiedziane przez Batszebę przy tej właśnie okazji: „Cóż mam powiedzieć, mój pierworodny Lemuelu, i co, synu mojego łona, synu moich ślubów? Nie oddawaj kobietom swojej siły, nie chodź drogami, na których gubią się królowie” (Prz 31, 2–3).
O córce faraona – żonie Salomona – mówi się niewiele, a jednak wielki kompozytor epoki baroku Georg Friedrich Haendel skomponował trzyczęściowe oratorium pt. Salomon. Pierwsza jego część przedstawia poświęcenie Świątyni Salomona oraz ślub króla z córką faraona. Wydaje się, że mało kto zwrócił na to uwagę – najbardziej znana jest bowiem trzecia część tego oratorium, poświęcona słynnej królowej Saby, której wkroczenie na dwór Salomona jest jednym z najulubieńszych fragmentów nie tylko tego oratorium, ale muzyki barokowej w ogóle.
Tematem zaś często poruszanym, lecz o wiele bardziej skomplikowanym, jest to, czy wolno było poślubiać cudzoziemskie kobiety. Zdania są, jak zwykle w judaizmie, podzielone.
O tym, że tak było, czytamy w wersecie z 1 Księgi Królewskiej: „Salomon spowinowacił się z faraonem, królem egipskim, biorąc córkę faraona za żonę i sprowadzając ją do Miasta Dawidowego, zanim jeszcze ukończył budowę swojego domu i przybytku dla Pana oraz muru wokół Jeruzalemu”.
Oczywiście jest całkiem prawdopodobne, że król mógł z powodów czysto dyplomatycznych poślubić kobietę egipską czy też – ogólnie – niebędącą Izraelitką. Tak uczynili też inni królowie: król Dawid poślubił Maachę, córkę Talmaja, króla Geszur (2 Sm 3,3). W 1 Krl czytamy, iż Salomon miał syna z Ammonitką Naamą, a nazwali tego syna Rechabeam (14,31). Ponadto król Achab pojął za żonę złą Fenicjankę Izebel (1 Krl 8, 16–29), co doprowadziło do innego związku, jako że Joram, król Judy, poślubił córkę Achaba.
Salomon miał też żony wywodzące się z innych nacji, o czym czytamy również w 1 Krl: „Król Salomon pokochał wiele kobiet cudzoziemskich: córkę faraona, Moabitki, Ammonitki, Edomitki, Sydonitki, Chetytki” (11, 1). Jednak mimo iż darzył córkę faraona uczuciem, wybudował dla niej osobną królewską siedzibę, o czym mowa w 1 Krl: „Córkę faraona Salomon przeniósł z Miasta Dawida (czyli Jerozolimy) do pałacu, który dla niej wybudował, gdyż powiadał: Nie powinna mieszkać moja żona w domu Dawida, króla izraelskiego, gdyż są to miejsca święte przez to, iż Skrzynia Pańska weszła do nich” (9,24). Uważał zatem, że obecność córki faraona niejako zdesakralizuje święte miejsce.
Ci, którzy twierdzą, że Pieśń nad Pieśniami adresowana jest do córki faraona, opierają się głównie na słowach: „Śniada jestem, lecz piękna, o córki jeruzalemskie, jak namioty Kedaru, jak zasłony Szalma. Nie patrzcie tak na mnie, że śniada jestem, że opaliło mnie słońce” (PnP 1, 5–6). Ta tradycja wywodzi się od nie byle kogo, bo od Orygenesa. Jako wsparcie dla tej interpretacji służy także kolejny cytat z tego samego rozdziału: „Przyrównam ciebie, moja przyjaciółko, do klaczy w wozach faraona” (PnP 1, 9).
Rabini jednak twierdzą, że to córka faraona skłoniła Salomona do odejścia od wiary w Wiekuistego i powrotu do wiary w bożków. Uczucie, jakie żywił do niej, było grzeszne, nie była to miłość, lecz zdeprawowana namiętność. Inne cudzoziemskie żony także sprowadzały króla na złą drogę, lecz córka faraona najbardziej. Nie pił jakoby wina przez siedem lat budowy Świątyni, lecz po jej ukończeniu wziął ślub z córką faraona, po którym wszystko się zmieniło. Mawiano, że córka faraona wniosła do Świątyni tysiąc różnych rodzajów instrumentów muzycznych, mówiąc, że każdego z nich używano podczas modlitw do konkretnego bożka. Nad swoim łóżkiem zawiesiła jakoby baldachim inkrustowany drogimi kamieniami, które lśniły jak gwiazdy, więc za każdym razem, gdy król chciał wstać z łóżka, kładł się z powrotem, sądząc, że jeszcze jest noc. Miał zawsze pod poduszką klucze od Świątyni, co oznaczało, że kapłani nie mogli złożyć porannej ofiary. Poinformowali więc matkę Salomona Batszebę, która udała się do jego komnat i obudziła go o godzinie czwartej rano. Zrugała go za jego zachowanie, na dowód czego przytacza się wersety z Księgi Przysłów, które rabini uważają za wypowiedziane przez Batszebę przy tej właśnie okazji: „Cóż mam powiedzieć, mój pierworodny Lemuelu, i co, synu mojego łona, synu moich ślubów? Nie oddawaj kobietom swojej siły, nie chodź drogami, na których gubią się królowie” (Prz 31, 2–3).
O córce faraona – żonie Salomona – mówi się niewiele, a jednak wielki kompozytor epoki baroku Georg Friedrich Haendel skomponował trzyczęściowe oratorium pt. Salomon. Pierwsza jego część przedstawia poświęcenie Świątyni Salomona oraz ślub króla z córką faraona. Wydaje się, że mało kto zwrócił na to uwagę – najbardziej znana jest bowiem trzecia część tego oratorium, poświęcona słynnej królowej Saby, której wkroczenie na dwór Salomona jest jednym z najulubieńszych fragmentów nie tylko tego oratorium, ale muzyki barokowej w ogóle.
Tematem zaś często poruszanym, lecz o wiele bardziej skomplikowanym, jest to, czy wolno było poślubiać cudzoziemskie kobiety. Zdania są, jak zwykle w judaizmie, podzielone.





























