
Arka Przymierza w midraszach i legendach
Bella Szwarcman-Czarnota
Czym jest arka? W Torze arka pojawia się w dwóch wcieleniach. Przede wszystkim jako - w języku hebrajskim - tewa. Po raz pierwszy spotykamy się z tewą w Księdze Rodzaju – jest to skrzynia skonstruowana wedle wskazówek Wiekuistego, w której Noe schronił siebie, swoją rodzinę i zwierzęta przed Potopem (Rdz 6 - 9). Tewa na ogół jest niezbyt adekwatnie przedstawiana jako łódź czy stateczek, bo to jest po prostu skrzynia. W Księdze Wyjścia tewa pojawia się po raz wtóry. Tym razem słowo przekładane jest najczęściej jako koszyk, a umieszczono w nim malutkiego Mojżesza i puszczono na wody Nilu (Wj 2,3).
W Biblii pojawia się też inna arka, po hebrajsku nosząca nazwę aron. Jest to także skrzynia, ale potrójna – dwie złote, a jedna drewniana, przy czym ta drewniana znajdowała się wewnątrz jednej ze złotych, druga zaś złota była wewnątrz drewnianej. Na zewnątrz zatem arka – aron – była złota. Przechowywano w niej tablice z dekalogiem, dlatego też nazywano ją Aron haBrit (Skrzynia Przymierza) lub Aron ha Edut (Skrzynia Świadectwa). Aron to również skrzynia, w której umieszczono zwłoki Józefa (Rdz 50, 26).
Można zatem wysnuć ogólniejszy wniosek, że tewa jest to skrzynia, której przeznaczeniem jest unosić się na wodzie, a pomieścić ma żywe stworzenia. Natomiast aron to skrzynia, w której znalazły się przedmioty nieożywione – tablice z przykazaniami, ciało Józefa.
Te rozważania dotyczą jednak jedynie języka biblijnego, w Talmudzie, pismach rabinicznych słowa aron i tewa używane są właściwie wymiennie.
Do tematu arki Noego i arki Mojżesza z pewnością jeszcze wrócę, tutaj natomiast chciałabym zatrzymać się na opowieściach i komentarzach związanych z Arką Przymierza, która towarzyszyła ludowi Izraela podczas wędrówki przez pustynię. Nie tylko była obok, lecz ułatwiała wędrującym drogę. Tak długo bowiem jak „Skrzynia (Arka) Przymierza Pańskiego […] szła przed nimi [dziećmi Izraela], aby upatrzyć dla nich miejsce odpoczynku” (Lb 10, 33), droga była dla nich lekka, ponieważ Arka podnosiła każdą dolinę i opuszczała każdą górę , tak żeby się wygodnie szło – czytamy w zbiorze midraszy Jalkut Szimoni i w traktacie talmudycznym Brachot 54b.
Wedle midraszy, wraz z ludem Izraela podążały tak naprawdę dwie arki – jedna z nich, o czym wspomniałam wyżej, zawierała szczątki patriarchy Józefa, jak czytamy w Wj 13, 19: „Mojżesz zabrał też z sobą kości Józefa, gdyż ten związał synów izraelskich uroczystą przysięgą, mówiąc: <Gdy was Bóg nawiedzi, zabierzcie stąd ze sobą moje kości>”. Druga arka zaś była właściwą Arką Przymierza. Pierwsza z nich reprezentowała przeszłość, w drugiej były Tablice, czyli przyszłość.
W midraszu Pesikta de raw Kahana przytoczony jest dialog, który jakoby toczył się między wędrującym ludem Izraela a przypadkowym przechodniem. Człowiek ów zobaczył obie skrzynie niesione przez pustynię. Spytał o zawartość obu skrzyń, na co usłyszał w odpowiedzi: „Jedna jest arką Józefa, który był śmiertelny, a druga jest arką Tego, który jest nieśmiertelny”. A wówczas przechodzień zadał kolejne pytanie: „Czy jest rzeczą właściwą, by Boża Arka towarzyszyła arce zawierającej szczątki człowieka”? Odparli na to: „Ona zawiera kości Józefa, który wypełnił wszystkie przykazania, jakie Bóg ustanowił i które znajdują się w drugiej arce” (Mechilta de rabi Iszmael, beSzalach 1, 86 – 110)
Powiada się, że Arka, gdy już została umieszczona w Świątyni jerozolimskiej, stanowiła centrum świata. W istocie centrum świata była Ziemia Izraela, Jerozolima była centrum Ziemi Izraela, a Świątynia była centrum Jerozolimy, Arka zaś stanowiła centrum Świątyni.
To ze środka Arki Wiekuisty miał przemawiać do Mojżesza, jak to powiedziane jest w Wj 40, 34 – 35. Przemawiał On jakoby spomiędzy dwóch cherubów wyrzeźbionych na pokrywie Arki, a cheruby te były zwrócone do siebie głowami. Ich twarze promieniały miłością wówczas, gdy lud Izraela spełniał wolę Bożą i wymownie świadczył o miłości Wiekuistego do ludu Izraela. Wszelako gdy lud Izraela nie respektował Boskich nakazów, cheruby odwracały się od siebie i spoglądały ku ścianom. Czytamy o tym między innymi w Jalkut Szimoni 474, a także w talmudycznym traktacie Bawa Batra 99a.
Wedle innych midraszy, grzechy popełnione przez dzieci Izraela sprawiły, że Szechina (Boża Obecność, utożsamiana z żeńskim aspektem boskości) udała się na wygnanie. Opuściła najpierw pokrywę Arki, przeniosła się z jednego cheruba na drugi, od drugiego na próg Świątyni, z progu na dziedziniec kapłański, potem na ołtarz, stamtąd na dach Świątyni, z dachu na mur, z muru do miasta, z miasta na Górę Oliwną, z góry na pustynię. Tam Szechina czekała na skruchę Izraela. Inni powiadają, że Szechina czekała trzy i pół roku, wołając trzy razy dziennie: „Zawróćcie, synowie odstępni, uleczę wasze odstępstwa” (Jr 3, 22) – bez skutku. Opuściła więc ostatecznie miasto. Kiedyś wróci przez Złotą Bramę, czyli Bramę Miłosierdzia (Szaar haRachamim) (Midrasz Wielki do Lamentacji 25; Otsar Maasijot, Awot de rabi Natan 34).
W Biblii pojawia się też inna arka, po hebrajsku nosząca nazwę aron. Jest to także skrzynia, ale potrójna – dwie złote, a jedna drewniana, przy czym ta drewniana znajdowała się wewnątrz jednej ze złotych, druga zaś złota była wewnątrz drewnianej. Na zewnątrz zatem arka – aron – była złota. Przechowywano w niej tablice z dekalogiem, dlatego też nazywano ją Aron haBrit (Skrzynia Przymierza) lub Aron ha Edut (Skrzynia Świadectwa). Aron to również skrzynia, w której umieszczono zwłoki Józefa (Rdz 50, 26).
Można zatem wysnuć ogólniejszy wniosek, że tewa jest to skrzynia, której przeznaczeniem jest unosić się na wodzie, a pomieścić ma żywe stworzenia. Natomiast aron to skrzynia, w której znalazły się przedmioty nieożywione – tablice z przykazaniami, ciało Józefa.
Te rozważania dotyczą jednak jedynie języka biblijnego, w Talmudzie, pismach rabinicznych słowa aron i tewa używane są właściwie wymiennie.
Do tematu arki Noego i arki Mojżesza z pewnością jeszcze wrócę, tutaj natomiast chciałabym zatrzymać się na opowieściach i komentarzach związanych z Arką Przymierza, która towarzyszyła ludowi Izraela podczas wędrówki przez pustynię. Nie tylko była obok, lecz ułatwiała wędrującym drogę. Tak długo bowiem jak „Skrzynia (Arka) Przymierza Pańskiego […] szła przed nimi [dziećmi Izraela], aby upatrzyć dla nich miejsce odpoczynku” (Lb 10, 33), droga była dla nich lekka, ponieważ Arka podnosiła każdą dolinę i opuszczała każdą górę , tak żeby się wygodnie szło – czytamy w zbiorze midraszy Jalkut Szimoni i w traktacie talmudycznym Brachot 54b.
Wedle midraszy, wraz z ludem Izraela podążały tak naprawdę dwie arki – jedna z nich, o czym wspomniałam wyżej, zawierała szczątki patriarchy Józefa, jak czytamy w Wj 13, 19: „Mojżesz zabrał też z sobą kości Józefa, gdyż ten związał synów izraelskich uroczystą przysięgą, mówiąc: <Gdy was Bóg nawiedzi, zabierzcie stąd ze sobą moje kości>”. Druga arka zaś była właściwą Arką Przymierza. Pierwsza z nich reprezentowała przeszłość, w drugiej były Tablice, czyli przyszłość.
W midraszu Pesikta de raw Kahana przytoczony jest dialog, który jakoby toczył się między wędrującym ludem Izraela a przypadkowym przechodniem. Człowiek ów zobaczył obie skrzynie niesione przez pustynię. Spytał o zawartość obu skrzyń, na co usłyszał w odpowiedzi: „Jedna jest arką Józefa, który był śmiertelny, a druga jest arką Tego, który jest nieśmiertelny”. A wówczas przechodzień zadał kolejne pytanie: „Czy jest rzeczą właściwą, by Boża Arka towarzyszyła arce zawierającej szczątki człowieka”? Odparli na to: „Ona zawiera kości Józefa, który wypełnił wszystkie przykazania, jakie Bóg ustanowił i które znajdują się w drugiej arce” (Mechilta de rabi Iszmael, beSzalach 1, 86 – 110)
Powiada się, że Arka, gdy już została umieszczona w Świątyni jerozolimskiej, stanowiła centrum świata. W istocie centrum świata była Ziemia Izraela, Jerozolima była centrum Ziemi Izraela, a Świątynia była centrum Jerozolimy, Arka zaś stanowiła centrum Świątyni.
To ze środka Arki Wiekuisty miał przemawiać do Mojżesza, jak to powiedziane jest w Wj 40, 34 – 35. Przemawiał On jakoby spomiędzy dwóch cherubów wyrzeźbionych na pokrywie Arki, a cheruby te były zwrócone do siebie głowami. Ich twarze promieniały miłością wówczas, gdy lud Izraela spełniał wolę Bożą i wymownie świadczył o miłości Wiekuistego do ludu Izraela. Wszelako gdy lud Izraela nie respektował Boskich nakazów, cheruby odwracały się od siebie i spoglądały ku ścianom. Czytamy o tym między innymi w Jalkut Szimoni 474, a także w talmudycznym traktacie Bawa Batra 99a.
Wedle innych midraszy, grzechy popełnione przez dzieci Izraela sprawiły, że Szechina (Boża Obecność, utożsamiana z żeńskim aspektem boskości) udała się na wygnanie. Opuściła najpierw pokrywę Arki, przeniosła się z jednego cheruba na drugi, od drugiego na próg Świątyni, z progu na dziedziniec kapłański, potem na ołtarz, stamtąd na dach Świątyni, z dachu na mur, z muru do miasta, z miasta na Górę Oliwną, z góry na pustynię. Tam Szechina czekała na skruchę Izraela. Inni powiadają, że Szechina czekała trzy i pół roku, wołając trzy razy dziennie: „Zawróćcie, synowie odstępni, uleczę wasze odstępstwa” (Jr 3, 22) – bez skutku. Opuściła więc ostatecznie miasto. Kiedyś wróci przez Złotą Bramę, czyli Bramę Miłosierdzia (Szaar haRachamim) (Midrasz Wielki do Lamentacji 25; Otsar Maasijot, Awot de rabi Natan 34).


















