getto warszawskie

Muranowski spacer albo tu muzeum getta, a tam Polin

Mateusz Węgrzyn

Pandemia nie sprzyja instytucjom kultury, ale zachęca do spacerów. Kiedy zieleń miejska już się znudzi, a dłuższa podróż nad morze czy do puszczy pozostaje wciąż niezbyt bezpieczna, rozglądamy się wokół i zaczynamy dostrzegać więcej. Przypominamy sobie o niemodnej w zwirtualizowanym świecie postawie flâneura, miejskiego włóczęgi kontemplującego przestrzeń miasta. Modyfikujemy ją nieco i wyznaczamy miejskim eksploracjom dni oraz cele, tak by w płynnym, niepewnym czasie restrykcji mimo wszystko zachować choć pozory sprawczości i stałych punktów dnia.

Łączy nas pamięć

W 75. rocznicę wybuchu powstania w getcie warszawskim Stowarzyszenie Miasteczko Poznań dołączyło do ogólnopolskiej akcji „Łączy nas pamięć” zainicjowanej przez Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN. Zbierzmy się – zaapelowało Stowarzyszenie – zaświadczając, że pamiętamy o tym, co zdarzyło się w getcie, w którym podczas wojny mieszkali także Żydzi z Poznania i Wielkopolski. Pamiętajmy  o tych, którzy walczyli i zginęli. Także o tych, którzy pamięć o nich podtrzymywali: Marku Edelmanie, Jacku Kuroniu, Zofii Kuratowskiej i wielu innych ludzi dobrego serca. Mieszkańców Poznania zaproszono pod gmach byłej synagogi przebudowanej podczas wojny na basen.

Subskrybuje zawartość

© Copyright 2014