Alfred Henriquez

ŚWIATEŁKO DLA HENRIQUEZA

Data wydarzenia: 
11 sierpień 2017
Poznańska Cytadela, kwatera żołnierzy brytyjskich. Fot. Z Pakula
Alfred Henriquez, 1942. Fotografia z archiwum rodzinnego.
Algred G. Henriquez przed swoim Lancasterem. Fotografia z archiwum rodzinnego.

ŚWIATEŁKO DLA  HENRIQUEZA. W czwartek - 17 sierpnia – o godz. 18 zapalimy na Cytadeli światełka pamięci przy grobie Alfreda Henriqueza, angielskiego pilota (RAF). Alfred zginął pod Szczecinem podczas II wojny światowej w locie bojowym (na Lancasterze 972) na cele niemieckie. Jego płyta nagrobna to jedyna w kwaterze żołnierzy brytyjskich z wyrytą gwiazdą Dawida.  Henriquez pochodził z Jamajki, był potomkiem  sefardyjskiej rodziny, która w XVI wieku uciekła z Hiszpanii przed prześladowaniami i pogromami Żydów. Osierocił dwoje dzieci (zginął – 17 sierpnia 1944 roku - w wieku 28 lat).  17 sierpnia zapraszamy na Cytadelę,  o każdej porze można zapalić znicz, położyć kamyk. A o godz. 18 Maria zagra na skrzypcach, Zbigniew  opowie o Henriquezie. 

Ostatni lot kapitana Henriqueza

Zbigniew Pakuła

Jest na poznańskiej Cytadeli nagrobek, na którym wyryto gwiazdę Dawida. Upamiętnia kapitana Alfreda George’a Henriqueza, urodzonego na Jamajce w 1915 roku. Alfred wstąpił do RAF, gdy wybuchła wojna w Europie. Zginął 17 sierpnia 1944 roku w nalocie na Szczecin. Jego prochy przeniesiono do Poznania. Po pięćdziesięciu latach od śmierci kapitana do Poznania przyjechał jego syn Richard. Miał zaledwie dziesięć miesięcy, kiedy ojciec wyjechał z domu. Nie pamiętał jego twarzy, głosu, dotyku jego rąk. Gdy znalazł się przy grobie ojca, mógł wreszcie opowiedzieć mu o swojej
tęsknocie.

Subskrybuje zawartość

© Copyright 2014