Michał Sobelman

Wyjazd

Michał Sobelman

Niniejszy tekst jest karkołomną próbą zrekonstruowania własnej pamięci. Mówiąc prościej, abstrahując od przeczytanych prac  i analiz, chciałbym przedstawić jedynie to, co utkwiło w mojej świadomości i co pamiętam z tamtych lat.

Polska drugiej połowy lat sześćdziesiątych, okres tzw. „małej stabilizacji”. Potworna szarość i siermiężna nuda na ulicach naszych miast, którą tylko czasami można było utopić w morzu wódy. Kawa zbożowa, brak masła w sklepach, coca-cola – napój imperialistów,  w telewizji hasła o „imperialistycznych mackach Ameryki” i „izraelskiej soldatesce”. 

Subskrybuje zawartość

© Copyright 2014